piątek, 25 marca 2011

Inspiracje, czyli Szad i WWO

Dziś prezentuję rapera, który swój pierwszy nielegal nagrał na domowym komputerze, przy użyciu mikrofonu kosztującego... 5 zł. O kim mowa? Szad, kojarzony przede wszystkim z Trzecim Wymiarem, wydał niedawno pierwszy solowy album, zatytułowany "21 gramów", który od wczoraj gości w moim odtwarzaczu CD. Jak wrażenia? Moim zdaniem, Michał Baryła (tak nazywa się Szad) tą płytą udowadnia, że należy do czołówki polskich raperów, zarówno pod względem techniki, jak i pięknych tekstów, choćby takich jak "Dług"...



"Masz i pomyśl" WWO to wydawnictwo, do którego wracam często (przede wszystkim z sentymentu) i w jej odbiorze nie przeszkadzają mi niektóre utwory obfitujące w częstochowskie rymy. Pomimo kontrowersyjnego projektu, w którym bierze udział jeden z członków tego składu, trudno nie docenić ich wkładu warszawskiej grupy w budowanie polskiej kultury hip-hop. Jednym z najlepszych utworów na tym krążku jest "Jeszcze będzie czas", w którym nie można nie zakochać od pierwszego dźwięku... Ten bit! Ilekroć przesłucham ten kawałek, odczuwam pokusę złamania siódmego przykazania. Sprawdźcie!



P.S. Przesłuchałem dzisiaj również solo Roguca i "Jazz, Dwa, Trzy" Sir Ostrowskiego! :P

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz