Potwierdzam to, co napisałem w tytule tego wpisu i biorę za te słowa pełną odpowiedzialność. Czasami czuję zwyczajny wstyd z powodu mojej tożsamości narodowej i to najczęściej wtedy, gdy czytam podobne artykuły: http://biznes.onet.pl/obcokrajowcy-nie-wykupuja-ziemi-w-polsce,18727,1595290,1,prasa-detal
Pomimo tego, że jest on napisany w uspokajającym tonie, to moje obawy wzbudziło ostatnie jego zdanie:
"Za sześć lat, gdy pozwolenia na zakup lasu i gruntów rolnych zostaną zniesione, cena ta może wzrosnąć nawet do 25 tys. zł za hektar – mówią eksperci z Agencji Rynku Rolnego".
Ręce opadają z bezsilności, a frustracja sięga zenitu.
Moje uzasadnione obawy najlepiej wyraża fragment książki Włodzimierza Achmatowicza i Przemysława Krzemienia: http://www.naszawitryna.pl/ksiazki_19.html
Tyle krwi przelanej po to, żeby "Polska była Polską" i zdaje się, że to wszystko "na marne". Nie słyszałem z ust żadnego polityka słowa sprzeciwu (kiedyś o czymś takim przeczytałem w programie wyborczym Samoobrony i LPR, lecz te partie dawno już nie są przy władzy, nie mówiąc już o poważnym traktowaniu), nie dowiedziałem się o dzięki wiadomościom, choć oglądam je i słucham regularnie...
Pomyślcie tylko, jaki los może spotkać obecne tereny Śląska, czy Pomorza (do których od kilkunastu lat roszczą sobie prawo pewne nacje), gdy masowo osiedlą się tam cudzoziemcy - tylko człowiek myślący "krótkowzrocznie" i nie znający historii świata nie zrozumie, co mam na myśli. Bo jeśli będzie tam przeważający procent obcokrajowców nad autochtonami, to Polska będzie już tylko fikcją. A My tylko im to ułatwimy.
Sami to oceńcie i nazwijcie po imieniu. Powiem tylko jeszcze coś, co niezbyt pasuje do dyskusji na poziomie, ale jest adekwatne do aktualnego stanu moich uczuć: urodziłem się i żyję w pojebanym kraju, który nie potrafi dbać o swoje interesy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz