"Autor w swoim blogu z zadziwiająca wirtuozerią traktuje o tym, co w danym momencie jego życia zrobiło na nim ogromne wrażenie, jednocześnie wprowadzając czytelnika w świat, w którym następnym krokiem jest już tylko sen." Washington Post
niedziela, 10 czerwca 2012
Recovery
Wstydzę się tego co tu pisałem przez kilka ostatnich miesięcy, czuję niechęć do swoich traumatycznych przeżyć, tego że byłem tak słaby. Jak dobrze, że właściwie nikt z moich nielicznych czytelników nie wie, kim jestem, nie zna widoku mojej twarzy. Nie chcę tego pamiętać, nie chcę o tym pisać. Nieznośny ból ustąpił, a ja nagle po prostu pogodziłem się z losem, mówiąc: "tak być musiało". Czytając tamte wpisy, wersy, mam wrażenie, że pisał to ktoś inny. Może uruchomił się właśnie we mnie jakiś mechanizm wyparcia? Nie chcę tego wiedzieć, chcę jednego; drugi raz już nigdy nie przeżywać czegoś tak okropnego, wyciągnąłem wnioski, biorę ludzi na dystans. Koniec na dziś.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz