wtorek, 8 lutego 2011

Check my shit out!

Nie zaprzeczę: jak każdy, mam swoje internetowe grzeszki, ale żeby od razu tyle upominków-niespodzianek? :) Na całe szczęście, Panda dała radę (w testach wykazuje nieco ponad 91% wykrywalności) i ocaliła mój komputer od unicestwienia... Uff!


darmowy hosting obrazków

Polecam sprawdzenie, jakie niezbadane dotąd treści zawiera Wasz dysk twardy i to niekoniecznie najlepszym z darmowych programów antywirusowych - Avastem, bo to właśnie on "przeoczył" tyle ciekawostek. No i jeszcze darmowy Ad-Aware, który czasem usuwa to, przy czym Panda Antivirus Pro 2010 tylko "rozkłada bezradnie ręce". Zdrowego systemu!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz