poniedziałek, 7 lutego 2011

BEZ GRANIC

... czyli "Nie-polski rap" (Errata)


Czy któryś z garstki moich Czytelników nie słyszał "Eterni" Eldo? Jeśli odpowiedź na to pytanie brzmi "nie znam", to jak najszybciej proszę nadrobić muzyczne zaległości, bo - moim zdaniem, ten krążek wydany w 2003 roku, jest klasykiem polskiego rapu.


To właśnie na niej został wydany rewelacyjny numer nagrany wspólnie z Pjusem (2cztery7) oraz czeskimi raperami, ukrywającymi się pod jakże ciekawymi pseudonimami: Indy & Wich. Słowo na temat czeskiego rapu: ten język od zawsze brzmiał dla mnie niezwykle sympatycznie i do dzisiaj wywołuje u mnie pozytywne skojarzenia...



Śmietanka polskich raperów, czyli Pyskaty oraz jego wyborowi goście, m.in. Małolat, Łona, Fu, Mes, Tomiko, Ero, wspomniany wcześniej - Eldoka.

Uwielbiam "Bez granic" - Pyskatego z jego niesamowitym flow, Fokusa rapującego tonem mentora rapu oraz Ostera z techniką, od której za każdym kolejnym przesłuchaniu tego utworu dostaję dreszczy, podobnie jak przy kwestiach rapera o nicku Terminalogy - YEAH!!

"Bez granic" obfituje w wartościowy przekaz niczym tereny Sieniawy Lubuskiej w pokłady węgla brunatnego. :)* Ja tam kocham taki rap, więc z energią dwudziestolatka wykrzykuje słowa - sprawdź TO!



Utwór w wersji, która najbardziej przypadła mi do gustu...


*Co te przygotowania do matury robią z człowieka. :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz