Kiedys wystarczyl radioodbiornik nastawiony na ulubiona stacje radiowa, ale bylo to w czasie, gdy o internecie malo kto slyszal, a ja dostawalem pierwsze piatki z dyktand. Dzis mam dostep do takich dobrodziejstw jak Internet - i skrzetnie to wykorzystuje...
Czy ktos zna lepsza pore na sluchanie muzyki, niz noc? Kiedy kto wokol nie ma nikogo, a za oknem panuje ciemnosc, kiedy to za oknem obserwuje pozorny spokoj i "efekt zwolnionego czasu"? To ostatnie "to pewnie jest zludzenie braku slonecznego swiatla".
Polska grupa hip-hopowa z warszawskich Jelonek wydana 3 lata temu plyta "Outsider" udowadnia, ze nadal jest "w grze". Fenomen to - wedlug mnie - numer jeden na polskiej scenie hip-hop, biorac pod uwage teksty i przekaz w nich zawarty. To nie jedyny powod, dla ktorego Zolf, Ekonom i Mazsa zasluguja na ogromny szacunek: warto wspomniec rowniez o tym, ze "nie wydaja niczego na sile"; tylko po to, aby na tym zarobic.
Ostatnio mialem okazje uczestniczyc w koncercie hip-hopowym, w ktorym swoj udzial mialo: wczesniej wspomniany Fenomen, Fokus, Pezet & Malolat oraz mniej znany szerszemu gronu publicznosci - Malpa. Obserwujac jego wystep, sluchajac utworow z nielegalu "Kilka numerow o czyms" bylem pod ogromnym wrazeniem - nie bede oryginalny, jesli powiem, ze ma szanse na zrobienie kariery na tej scenie. Niebanalne teksty, dobra technika rapowania oraz intrygujaca barwa glosu - to jego podstawowe atuty, przekonujace o tym, ze ma on tu "cos do powiedzenia". Bity reprezentuja rownie wysoki poziom. Gdyby Malpa "to rzucil" bylaby to niepowetowana strata dla tego gatunku w Polsce, sprawdzcie sami...
Noc to takze pora takze pora refleksji nad sensem ludzkiego istnienia; noca czesciej myslimy o smierci, jak rowniez o tym, co nas po niej czeka.
Grubson rapuje w utworze "Na szczycie" rapuje:
"Jestem tego pewny
wgłębi duszy o tym wiem,
że gdzieś na szczycie góry,
wszyscy razem spotkamy się".
Wielu moze mu pozazdroscic tej pewnosci, wielu tez moze posluchac tego znakomitego utworu z najnowszej plyty tego artysty zatytulowanej "O.R.S.". Zachecony przepieknym tekstem, niebawem po nia siegne. Na pewno.
Wyzej wymieniona "wielka trojka" to utwory, do ktorych powracam ostatnio rownie chetnie jak do swojej sypialni po ciezkim dniu. Gasze swiatlo, zakladam sluchawki na uszy i przenosze sie w inny swiat. Jednak budzac sie, znow widze miasto - niczym Eldo w jednym ze swoich najlepszych, moim zdaniem, utworze zatytulowanym "Plaza".
Friedrich Nietzsche powiedzial kiedys: "Without music, life would be a mistake". Nic bardziej trafnego. Od siebie dodalbym tylko, ze zycie pozbawione muzyki byloby rownie straszne jak koszmar.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz